Ania & Tobiasz – sesja ślubna, Ogród Botaniczny w Zabrzu

Wyobraźcie sobie, że tuż obok Stadionu Górnika Zabrze znajduje się przepiękny ogród pełen zieleni, porośniętych bluszczem drzew, różnorodnych kwiatów, uroczych alejek oraz niewielkiej szklarni i kaktusiarni. To wszystko, to aż nadto by zrobić cudowną sesję zdjęciową w stylu rustykalnym. Być blisko natury, otoczony piękną zielenią i w różnorodnych warunkach to raj dla mnie jako fotografa. A to wszystko dostępne w jednym miejscu Zabrza. W dodatku za całe 28 zł, które trzeba opłacić przy wejściu do ogrodu. Czy warto? Zdecydowanie tak!

Muszę przyznać, że sesja w Ogrodzie Botanicznym wyszła dość nieoczekiwanie. Nasz plan obejmował zrobienie zdjęć w zupełnie innym miejscu – w ogrodach Kapias. W przypadku przepełniania ogrodów mieliśmy skorzystać z sesji w parku zamkowym w Pszczynie. Na wypadek deszczowej pogody plan C obejmował zadaszony obiekt czyli Palmiarnię w Gliwicach lub Sosnowcu. Jak się domyślacie, nic z tego nie wyszło.

Termin sesji mieliśmy od dawna ustalony na poniedziałek i można powiedzieć że był nieprzekładalny. Jak się rano okazało pogoda będzie deszczowa, więc obraliśmy kierunek – Palmiarnia. Ta jednak w poniedziałki okazała się zamknięta – zarówno w Gliwicach i Sosnowcu. Z racji tego, że zdjęć w deszczu nie robię to brakowało mi w okolicy miejsc, w które moglibyśmy się udać. Tak znaleźliśmy się w Ogrodzie Botanicznym w Zabrzu licząc na przejaśnienia i możliwość ukrycia się w szklarni.

I dziś uważam, że był to najlepszy pomysł. Ogrody okazały się przepiękne i rustykalnie zielone, tak jak od początku planowaliśmy. Niestety, nie udało nam się skorzystać w pełni z ich uroków. Efekty tuż przed deszczem i w jego trakcie widać poniżej :)

Sesja ślubna w stylu rustykalnym
Wrzesień 2019, Miejski Ogród Botaniczny w Zabrzu